Orbity planet


Jak wspomnieliśmy na stronie głównej Mariusz uważa, że Ziemia i inne planety nie krążą wokół Słońca, tylko obok niego. Oddajmy mu głos:

"Zacznijmy od naszej Ziemi. Załóżmy, że Ziemia nie obraca się wkoło Słońca, lecz obok niego. Zaś środek jej orbity nie będzie leżał w środku Słońca. Obejrzyjmy tą wersję na poniższym rysunku.

Rys. A.

W tym układzie wreszcie wszystko się zgadza:
- Oś obrotu Ziemi jest skierowana na Gwiazdę Polarną i Krzyż Południa.
- Mamy też wszystkie pory Roku.
Nie zmienia się również odległość Ziemi od Słońca."


Mariusz Najda zdaje sobie sprawę z faktu, że w ciągu roku zmienia się odległość Ziemi od Słońca. A zatem musi nieco zmodyfikować swój model. Robi to po prostu nachylając płaszczyznę orbity pod odpowiednim kątem, co widać na jego rysunku:

Rys. B.

Mariusz Najda objaśnia ten rysunek następująco:
"Jak widać, w tym nowym układzie wszystkie znane nam fakty dotyczące obrotu naszej planety w obrębie Słońca pasują do siebie idealnie. Ziemia nadal przybliża i oddala się od Słońca, tak jak to zauważył J. Kepler. Geometria przestrzenna wystarcza, by w prosty sposób to wyjaśnić. Nie ma też potrzeby wymyślania Ekliptyki i podobnych pojęć."
A następnie:
"Płaszczyzna orbity Ziemi jest również nachylona pod pewnym kątem w stosunku do Słońca, co już dawno stwierdzono naukowo [z punktu widzenia geometrii to zdanie nie ma sensu, gdyż nie istnieje kąt między płaszczyzną a punktem - przypis Ł.F.]. Fakt ten jest bardzo istotny, gdyż wynika z niego wiele innych prawidłowości związanych z obrotem wszystkich planet w Kosmosie..."

Aby w pełni zrozumieć co oznacza ustawienie orbity Ziemi "pod pewnym kątem" do Słońca musimy na chwilę musimy opuścić orbitę Ziemi i zająć się orbitą Marsa, ponieważ dopiero w tym kontekście widać czym dla Mariusza Najdy są kąty "nachylenia orbity względem Słońca" i ile one wynoszą:
"Wiemy, że nachylenie osi obrotu Marsa (odchylenie od prostej prostopadłej do płaszczyzny orbity) to kąt 25,19o, jest ono podobne do nachylenia osi obrotu Ziemi. W rezultacie pory roku na Marsie są podobne do ziemskich, choć prawie dwa razy dłuższe z uwagi na dłuższy rok. W obecnej orientacji biegun północny Marsa - jego oś obrotu - znajduje się w pobliżu gwiazdy Deneb. W przypadku Ziemi ten kąt wynosi 23,45o, a oś obrotu jest skierowana na Gwiazdę Polarną."
Zostało to zilustrowane następująco:

Rys. C.



Wyjaśnijmy również kwestię odległości Ziemi od Słońca: Jak wiadomo z podstaw astronomii, odległość Ziemi od Słońca nie jest stała. W lipcu odległość ta jest największa i wynosi ok. 152 mln km, zaś w styczniu najmniejsza i wynosi ok. 147 mln km. Zgadza się z tym również Mariusz Najda, co widać w poniższym cytacie:
"Wiemy, że Ziemia jest najbliżej Słońca w dniu 2-3 stycznia i nadano temu nazwę peryhelium (147 098 291 km) i najdalej od Słońca czyli aphelium (152 098 233 km), które przypada w czerwcu. Różnica między peryhelium i aphelium wynosi - ok. 5 milionów kilometrów. Obserwując Słońce z Ziemi przez lunetę lub bez niej. – możemy to w prosty sposób potwierdzić."
W ostatnim zdaniu Mariusz Najda wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością proponując obserwację Słońca za pomocą lunety. Grozi to natychmiastową i trwałą ślepotą. Przy takiej energii gałka oczna może się zagotować. Dlatego przestrzegam wszystkich czytelników przed takimi eksperymentami!
Jak to mówił prof. Paweł Rudawy: "Oczy nie włosy, nie odrosną".

Z podanych odległości będziemy wielokrotnie korzystać przy bardziej szczegółowych obliczeniach.

Na zakończenie pokażemy jak wygląda Układ Słoneczny w teorii Mariusza Najdy. Zacznijmy od cytatu:
"Może warto za jednym zamachem zweryfikować i tę Teorię? Sprawdźmy jak by to wyglądało, gdyby pozostałe planety naszego Układu Słonecznego też miały swoje orbity przy Słońcu ... Poniższy rysunek przedstawia taką wersję.

Rys. D.

Wystarczy obejrzeć zdjęcia Nieba i planet naszego Układu Słonecznego, by stwierdzić, że leżą one po tej samej stronie Słońca i są z Ziemi stale widoczne. Potwierdzają to również najnowsze symulatory nieba wydane przez NASA.... Układ planet taki, jak na powyższym rysunku w prosty sposób tłumaczy, dlaczego Merkury jest zawsze widziany na tle Słońca, zaś Wenus widzimy w kwadrach jak Księżyc i nigdy nie jest z Ziemi widziana cała oświetlona."

Mariusz Najda narysował jedynie fragment Układu Słonecznego, jednak bez trudu możemy się domyślić jak wygląda całość.

Powrót



Manifo.com - make your own free website